Spotkanie z klientem…

001

Wysoki, szczupły, dyrektor sprzedaży… Ubrany zgodnie z zasadami dress code –  garnitur, koszula, krawat …  Ale jakie!!..

 006
002

Garnitur szary, jasny  sprawiał wrażenie wyszukanej elegancji,  ale bez zadęcia i niepotrzebnej estymy.

Marynarka  dopasowana, zapięta na jeden guzik, podkreślała szczupłą sylwetkę. Koszula ( koloru nawet nie pamiętam) przykuła uwagę nietypowym kołnierzykiem – dość wąskim, którego „dzióbki” bardziej były położone w poprzek szyi niż skierowane ku dołowi. Intrygowała nietypową klasyką…

007

Krawat z kolei, zawiązany na węzeł, dopasowany do kołnierzyka, też  był bardziej „położony” w poprzek szyi niż wzdłuż…  Całości dopełniały buty – klasyczne w fasonie, sznurowane, dość płytkie,bez zagnieceń, choć ze skóry miękkiej jak rękawiczki, w kolorze  dobranym do garnituru.

004Doznanie estetyczne na najwyższym poziomie, gdzie wysublimowanie, nonszalancja połączona z elegancją to najwłaściwsze określenia…Spotkanie to, w biurze jakich wiele, w niczym nie wyróżniający się poniedziałek, okazało się wyjątkowo owocne. Sytuacja biznesowa czeka na finał a ja zadaję sobie pytanie, do jakiego stopnia ubiór określający osobę w sposób tak wyraźny, jest w stanie wpłynąć na efekt …
tekst: Katarzyna Mitrut


Polub fanpage JOSZ
!

Pytania, konsultacje i zamówienie ubrań w pracowni w Lublinie,

tel.: 501 018 095

Zerknij na moją drugą stronę - jolaszala.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *